Archives

Akcje ratownicze i wyjaśniające

2020-10-23

W piątek 23 października o godzinie 1337 do Morskiego Ratowniczego Centrum Koordynacyjnego w Gdyni wpłynęła informacja z Centrum Powiadamiania Ratunkowego dotycząca członka załogi statku "Aphrodite I", który doznał poważnego urazu nogi. Inspektorzy MRCK skontaktowali się z agentem, a następnie natychmiast nawiązali łączność ze statkiem i ustalili, że osoba poszkodowana to kapitan, który w trudnych warunkach pogodowych uległ wypadkowi i doznał złamania otwartego kości piszczelowej. Problemem okazało się miejsce na statku, w którym doszło do wypadku, a załoga nie jest w w stanie wydostać poszkodowanego, dlatego nie podjęła decyzji o zaalarmowaniu Służby SAR i zadecydowała o transporcie do portu statkiem. Z informacji uzyskanych od oficera wachtowego "Aphrodite I" wynikało, że statek znajduje się ponad 37 Mm na N od Władysławowa, a czas dotarcia do portu jest tak długi, że inspektorzy MRCK zasugerowali natychmiastową ewakuację medyczną z użyciem śmigłowca lub statku ratowniczego. Do akcji wypłynęła ratownicza "Bryza" z Władysławowa oraz śmigłowiec SAR MW z Gdyni, który dotarł na pozycję statku, a następnie ratownicy podjęli poszkodowanego na pokład i po zabezpieczeniu przetransportowali na lotnisko w Babich Dołach. Niestety z powodu sytuacji pandemicznej, w danym momencie nie było jakiejkolwiek dostępnej karetki w rejonie, a ze względu na stosunkowo poważny stan poszkodowanego, zadysponowany został dodatkowo śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
 
Krótko po zakończeniu ewakuacji medycznej ze statku Aphrodite I, do Morskiego Ratowniczego Centrum Koordynacyjnego w Gdyni wpłynęła kolejna informacja od dyspozytora Lotos Petrobaltic dotycząca pogarszającego się stanu zdrowia jednego z członków załogi platformy "Petro Gigant". Ze wstępnych informacji wynikało, że 63 letni mężczyzna chorujący na cukrzyce oraz POChP, ma wysoką gorączkę powyżej 40 stopni, aktualnie poddawany jest tlenoterapii i oczekuje na wynik testu na COVID 19. Inspektorzy operacyjni MRCK po konsultacji z lekarzem pokładowym, natychmiast skierowali do akcji statek ratowniczy „Huragan” z Łeby oraz śmigłowiec SAR MW.
Śmigłowiec wylądował na platformie po 40 minutach od startu z lotniska w Darłowie, a następnie przy użyciu specjalistycznej komory izolacyjnej Bio – Bag, podjął chorego na pokład i przetransportował na lotnisko w Babich Dołach gdzie oczekiwał już Zespół Ratownictwa Medycznego.

 

 
Opracował:
Rafał Goeck
Rzecznik Prasowy MSPiR

Akcje ratownicze i wyjaśniające

2020-10-22

W czwartek 22 października o godzinie 1802 Morskie Pomocnicze Centrum Koordynacyjne w Świnoujściu otrzymało informacje od VTS Świnoujście, z której wynikało, że na wejściu do portu, oficer dyżurny zauważył jacht nadający sygnały wzywania pomocy przy użyciu pirotechniki sygnalizacyjnej. Do akcji skierowana została natychmiast łódź ratownicza R-2 ze statku "Pasat", która o godzinie 1813 dotarła do jachtu "Shogun" z 2 osobową niemiecką załogą na pokładzie. Po rozmowie ze sternikiem ustalono, że ze względu na uszkodzony silnik i jednocześnie brak zagrożenia życia, najlepszym rozwiązaniem będzie odpłatne holowanie ratownicze. O godzinie 1830 jacht bezpiecznie zacumowano w marinie w Świnoujściu.

 

Opracował:
Rafał Goeck
Rzecznik Prasowy MSPiR

Akcje ratownicze i wyjaśniające

2020-10-15

W czwartek 15 października ratownicy Służby SAR interweniowali w dwóch zdarzeniach. Pierwsze miało miejsce w rejonie Kołobrzegu gdzie przed godziną 1700 pomocy potrzebował kitesurfer. Do akcji skierowana została Brzegowa Stacja Ratownicza z Kołobrzegu, której ratownicy po przybyciu na miejsce podjęli poszkodowanego na pokład lodzi, a następnie przetransportowali do kołobrzeskiego portu. Kitesurfer nie wymagał dalszej pomocy medycznej.

Do drugiego zdarzenia doszło w rejonie miejscowości Białogóra w odległości około 3 Mm na północ od brzegu. O godz. 2001 Norweska Straż Przybrzeżna poinformowała inspektorów w Morskim Ratowniczym Centrum Koordynacyjnym w Gdyni o jachcie "Havella 2", który dryfuje w kierunku lądu po awarii silnika. Ze wstępnych informacji uzyskanych od załogi jachtu wynikało, że na pokładzie znajdują się dwie osoby i aktualnie próbują rzucić kotwicę, jednak już po chwili stało się jasne, że ze względu na trudne warunki pogodowe kotwica została zerwana i potrzebna będzie szybka interwencja ratowników. W rejonie zdarzenia stan morza przekraczał w tym momencie 5 stopni w skali Douglasa. Na pomoc Norwegom wypłynął statek ratowniczy Bryza z Władysławowa, a ratownicy po dotarciu na miejsce podali hol i skierowali się do portu Władysławowo. Do momentu przybycia ratowniczej Bryzy, Norwegom asystował przepływający w pobliżu ORP Poznań. O godzinie 0307 ratownicy morscy wprowadzili jacht do portu, gdzie poszkodowanym nie zagrażało już żadne niebezpieczeństwo.

 

Opracował:
Rafał Goeck
Rzecznik Prasowy MSPiR

Odbiór nowego pojazdu ratowniczego

2020-10-14

W środę 14 października odebraliśmy nowy terenowy samochód ciężarowy Mercedes Unimog przeznaczony ściśle do zadań ratownictwa morskiego. Pojazd ten będzie wykorzystywany przez ratowników Brzegowej Stacji Ratowniczej ze Sztutowa w:
- Ewakuacji poszkodowanych z miejsca akcji
- Transporcie sprzętu medycznego
- Transporcie sprzętu ratownictwa technicznego
- Przewozie ratowników na miejsce akcji
- Wodowaniu łodzi ratowniczej bezpośrednio z plaży

 

Fot: Rafał Goeck

 

Opracował:
Rafał Goeck
Rzecznik Prasowy MSPiR




Akcje ratownicze i wyjaśniające

2020-10-03

W sobotę 3 października 2020 r. o godzinie 1750 Morskie Ratownicze Centrum Koordynacyjne w Gdyni zarejestrowało korespondencję radiową pomiędzy jachtem „Momo One”, a jednostką „Nurek-1”, próbującą ściągnąć jacht z mielizny w okolicy Helu. Ze względu na pogarszające się warunki pogodowe inspektorzy operacyjnie nawiązali kontakt ze sternikiem jachtu i zaproponowali pomoc, jednocześnie przekazując w/w informację załodze statku ratowniczego „Sztorm” z Helu. O godzinie 1900 nadal trwały bezskuteczne próby ściągnięcia jednostki z mielizny i 20 minut później sternik 12-metrowego jachtu zwrócił się o wsparcie do MRCK. W rejonie warunki stale się pogarszały dlatego do 6-cio osobowej załogi jachtu „Momo One”, ubranej już w indywidualne środki ratunkowe, natychmiast skierowano łódź ratowniczą R-3 ze statku „Sztorm” oraz jednostkę ratowniczą „Wiatr” z Górek Zachodnich. Około godziny 2000 ratownicy ze względu wschodni wiatr przekraczający siłę 6 stopni w skali Beauforta oraz wysoką falę przybojową odstąpili od czynności przejmowania załogi z burty jachtu i przystąpili do operacji ściągania jednostki z mielizny, by o godzinie 2040 po sprawdzeniu szczelności kadłuba i bezpieczeństwa załogi rozpocząć holowanie do portu Hel gdzie bezpiecznie zacumowano o godzinie 2100.

 

Opracował:
Rafał Goeck
Rzecznik Prasowy MSPiR